Woody Allen :: menu
napisy l linki l index
biografia l filmografia l cytaty l książki l wiadomości l foto l wywiady l artykuły l nagrody l dvd l muzyka l teatr
Scoop-Gorący temat - Scoop
komedia, romans, USA, Wielka Brytania, 2006  /  plakat/okładka
Premiera kinowa: światowa 28 lipca 2006 / w Polsce 14 kwietnia 2007

Obsada:
Kevin McNally: Mike Tinsley
Woody Allen: Sid Waterman
Suzy Kewer: Asystent
Jim Dunk: Mówca
Romola Garai: Vivian
Ian McShane:
Joe Strombel
Jody Halse:
Strażnik
Hugh Jackman: Peter Lyman
Scarlett Johansson:
Sondra Pransky
Fenella Woolgar:
Jane Cook

Ekipa:
Reżyseria: Woody Allen
Scenariusz: Woody Allen
Zdjęcia: Remi Adefarasin
Scenografia: Nick Palmer, Philippa Hart, Maria Djurkovic
Producent: Letty Aronson, Helen Robin, Gareth Wiley

----

RECENZJE:


Paweł Mossakowski, gazeta.pl

Woody Allen najwyraźniej polubił Londyn oraz angielskie wyższe sfery - "Scoop" to jego kolejny film rozgrywający się w tym mieście i środowisku. W przeciwieństwie jednak do poprzedniego, poważnego i bardzo moim zdaniem przecenionego "Wszystko gra", ten jest bezpretensjonalną, lekką komedią, przyjemną błahostką - filmem, który nie mierzy w Dostojewskiego i nie stara się udowadniać ryzykownych filozoficznie tez (jeśli zbrodniarz uchodzi sprawiedliwości, to znaczy, że Boga nie ma), ale chce wyłącznie zabawić widza. I udaje mu się to całkiem skutecznie.

Młoda Amerykanka nazwiskiem Pransky (Johansson), początkująca studentka dziennikarstwa, dowiaduje się od ducha zmarłego właśnie słynnego reportera (McShane), że oto świetnie zapowiadający się polityk, potomek szacownego angielskiego rodu Peter Lyman (Jackman) jest w rzeczywistości seryjnym zabójcą mordującym, jak jego słynny poprzednik Kuba Rozpruwacz, londyńskie prostytutki. Ambitna dziewczyna, wietrząc tu szansę na wystrzałowy reportaż, postanawia wszcząć śledztwo i wciąga do niego nieudolnego amerykańskiego iluzjonistę Splendiniego (sam Allen), na którego seansie doszło właśnie do przekazania zza grobu owej rewelacyjnej informacji. Udając ojca i córkę, wspólnie penetrują świat brytyjskiej high class...

Wszyscy mają już trochę dość Allena i jego niezwykłej płodności (co rok nowy tytuł), ale nie da się ukryć, że ten starszy pan jest wciąż w formie i bynajmniej nie zapomniał, jak się konstruuje zabawną fabułkę albo pisze dowcipne dialogi. A że się powtarza - pokażcie mi kogoś, kto się nie powtarza w wieku 70 lat! "Scoop" nie jest niczym nowym, odnajdujemy tu stałe allenowskie motywy: podszyte lękiem zabawy ze śmiercią (zmarły reporter podróżuje łodzią po czymś w rodzaju krzyżówki Styksu i oceanu), fascynację kuglarskimi sztuczkami (jak w "Klątwie Skorpiona", gdzie akcję także uruchamia magik), zabójstwo i amatorskie dochodzenie (jak w "Tajemnicy morderstwa na Manhattanie" i in.), ale ulepiona z nich całostka jest wdzięczna, sympatyczna i zrobiona na widocznym luzie - jeśli się przyjmie umowność założenia filmu i przymknie oko na kilka dziur w logice jego kryminalnej intrygi, zabawa jest przednia. Allen wreszcie też zrezygnował - i to mając u swojego boku wielce atrakcyjną aktorkę - z odgrywania starego lowelasa, co się robiło z każdym filmem coraz bardziej żenujące. Jako opiekuńczy "wujaszek" wypada dużo bardziej przekonująco i naturalnie, tworząc ze Scarlett Johansson naprawdę miłą parę, a ich ekranowy związek wolny jest od niesmacznych podtekstów. Nad wszystkim zaś unosi się lekki zapaszek staroświecczyzny i nie chodzi mi tu tylko o pomysły spirytualistyczne, ale i o sprawy bardziej przyziemne: kto we współczesnym Londynie przyszedłby na występ stetryczałego prestigitatora?

----


Scoop - wyborna lekkość Woodyego Allena
Carles Matamoros - Sitges (Barcelona), Tłumaczenie : Ewa Kumor, cafebabel.com

Młodziutka Scarlett Johansson w uszczypliwym portrecie brytyjskiej arystokracji.
Londyn. Bogata klasa średnia. Scarlett Johansson. Oto trzy kluczowe elementy filmu zatytułowanego Wszystko gra (2005), które pojawiają się po raz kolejny w najnowszym filmie Woodyego Allena Scoop. Czy nowa produkcja jest powtórką ekscytującego wątku z ubiegłego roku? A może jest to objaw braku nowych pomysłów manhattańskiego geniusza? Na szczęście, ani jedno, ani drugie. Scoop jest dynamicznym i zabawnym filmem. W gruncie rzeczy jedynie dwa elementy, a mianowicie miejsce akcji oraz aktorka, odgrywająca główną rolę, to elementy łączące Scoop z filmem "Wszystko gra".

Wątkiem przewodnim filmu jest pojawienie się zjawy. Zjawa to wielkiej sławy dziennikarz, który w drodze do czyśćca dostaje ostatnie zlecenie, a mianowicie ma on odnaleźć mordercę, który terroryzuje Londyńczyków. Uparty w dążeniu do celu nawet po śmierci, reporter ukazuje się niewinnej studentce dziennikarstwa (Scarlett Johansson), aby wyjawić jej swój sekret...

Scoop nie jest pierwszym filmem Woodyego Allena, którego fabuła zawiera elementy fantastyczne. Filmowiec wcześniej juz wykorzystywał w swoich filmach postaci nierealne, aby już i tak samym w sobie skomplikowanym relacjom międzyludzkim, o których mówił, dodać nieoczekiwane i pełne niespodzianek rozwiązania. Warto wspomnieć tutaj o filmie Purpurowa róża z Kairu (1985), w którym to bohater powstaje z martwych i wychodzi poza ekran kina, kolejnym przykładem może być także film Milość i śmierć (1975), gdzie tytułowa śmierć ze sztyletem podąża w ślad za bohaterami.

Inteligentny humor

Niemniej jednak, szczerze mówiąc, jeśli mielibyśmy znaleźć film, do którego można by było przyrównać Scoop, należy wybrać film zatytułowany "Tajemnica morderstwa na Manhattanie" (1993), znakomite dzieło, w którym nie ma miejsca na fantazję. Zarówno jeden, jak i drugi film cechuje wartka akcja i ton charakterystyczny dla lekkiej komedii. Ponadto, w filmie pojawia się jako aktor sam Woody Allen, który jak zawsze gra rolę sceptyka, gaduły i paranoika.

Zasadnicza różnica między filmami oparta jest na ich jakości. Tajemnica morderstwa na Manhattanie to przykład nowoczesnej klasycznej komedii, z doskonałymi dialogami i z zapadającym w pamięć zakończeniem, Scoop natomiast, to przyjemny, aczkolwiek całkiem przeciętny film, gwarantujący widzowi potężną, 90-minutową, dawkę śmiechu. Z pewnością rozczaruje to tych, którzy oczekują, że jest to film równie interesujący co Wszystko gra, niemniej jednak będzie on prawdziwą ucztą dla wielbicieli lekkich komedii oraz thrillerów takich jak Klątwa Skorpiona (2001) lub Życie i cała reszta (2003).

Angielska arystokracja

Jednym z bodźców dla tych, którzy idą w ślady nowojorskiego filmowca jest osadzenie fabuły filmu w Anglii. Choć wydaje się być to nieprawdopodobne, Woody Allen bardzo rzadko kręcił poza Nowym Jorkiem. Niemniej jednak, po sukcesie Wszystko gra, wydaje się, że ma ochotę na przemierzenie Europy. Obecnie jest w trakcie montażu kolejnej komedii nakręconej w ubiegłe lato w Londynie, gdzie w rolach głównych wystąpili między innymi Collin Farrel i Ewan McGregor. Niemniej jednak nie zamierza ograniczać się jedynie do brytyjskiej stolicy. Allen ogłosił, że akcja jego kolejnego filmu rozgrywać się będzie w Barcelonie, powiedział także, że już skontaktował się z Penélope Cruz, której zaproponował główną rolę.

Większość scen do Scoop kręcona była w Londynie, a sceny plenerowe nakręcone zostały w pobliżu wytwornych posesji bogatych Brytyjczyków.
Tak czy inaczej, dla Allena angielska arystokracja nie różni się w zdecydowany sposób od amerykańskiej, zasadnicze różnice wynikają jedynie z odmiennych charakterów, akcentu oraz zainteresowań. Znana jest nam juz sympatia Woodyego Allena w stosunku do Europy, niemniej jednak wielu z bohaterów pojawiających się w Scoop i Wszystko gra to tacy sami hipokryci i cynicy, jak ich amerykańscy koledzy z poprzednich produkcji. Trzeba przyznać, że na tym etapie byłoby trudno, aby Allen porzucił swoje rozczarowane, jakie przejawia w stosunku do kreowanych przez siebie postaci, nawet jeśli w rolę głównej bohaterki wcieliła się niewinna i roztargniona, ale jak dobrze zapowiadająca się młoda aktorka, Scarlett Johansson.

----

Akcja filmu "Scoop" toczy się w Londynie. Brytyjski dziennikarz wpada na trop seryjnego "tarotowego" mordercy, już jako duch przekazuje informacje o zabójcy młodej studentce dziennikarstwa. W rolach głównych Woody Allen jako magik Sid, i Scarlett Johansson jako młoda dziennikarka - Sondra. "Scoop" przypomina najlepsze komedie Allena, choćby "Tajemnicę morderstwa na Manhatanie". Ma w sobie też wiele z "Klątwy skorpiona". Intryguje i trzyma w napięciu do samego końca, bawiąc przy tym inteligentnymi dialogami, niefrasobliwą jak zwykle postawą Allena vel magika i odkrywczą jak dla mnie komediową rolą Scarlett Johansson, przypominającą momentami najlepsze występy Diane Keaton.

faunka