Woody Allen :: menu
napisy l linki l index
biografia l filmografia l cytaty l książki l wiadomości l foto l wywiady l artykuły l nagrody l dvd l muzyka l teatr
Melinda i Melinda - Melinda and Melinda
(USA, 2004) komedia   plakat/okładka
Premiera w Polsce: 14 stycznia 2005

EKIPA:
reżyseria: Woody Allen
scenariusz: Woody Allen
zdjęcia: Vilmos Zsigmond
scenografia: Santo Loquasto, Tom Warren, Regina Graves

OBSADA:
Will Ferrell: Hobie
Neil Pepe: Al
Stephanie Roth Haberle: Louise
Nicolas Pernisco: Jack
Radha Mitchell: Melinda
Chloë Sevigny: Laurel
Chiwetel Ejiofor: Ellis
Michael J. Farina: Facet z psem
Josh Brolin: Greg
Jonny Lee Miller: Lee
Wallace Shawn: Sy
Larry Pine: Max
Matt Servitto: Jack
Arija Bareikis: Sally
Brooke Smith (I): Cassie
Zak Orth: Peter
Andy Borowitz: Doug
Amanda Peet (I): Susan
Shalom Harlow: Joan
David Aaron Baker: Steve
Christina Kirk: Jennifer
Alyssa Pridham: Studentka aktorstwa
Katie Kreisler: Reżyserka
Quincy Rose: Asystent reżysera
Steve Carell: Walt
Richard Holmes (III): Gość na przyjęciu
Michelle Durning: Gość na przyjęciu
Geoffrey Nauffts: Bud
Daniel Sunjata: Billy
Vinessa Shaw: Stacey
Alex Harder: Kelner (nie wymieniony w czołówce)
Lauren Adler: Kelnerka (nie wymieniony w czołówce)
Gene Saks:

OPIS:

Artykuł Jacka Szczerby (gazeta.pl)
Artykuł Pawła T. Felisa (Kino)

Janusz Wróblewski, Polityka
Nowy film Woody'ego Allena 'Melinda i Melinda' nie jest komedią ani tragedią, tylko umiejętnym połączeniem obu tych - pozornie wykluczających się - konwencji. Allen tu nie występuje, podobnie jak w ironicznej "Purpurowej róży z Kairu" prawdziwym bohaterem opowieści czyni refleksję o iluzji. Tytułowa Melinda - urocza, piękna i głęboko nieszczęśliwa dziewczyna, która cierpi z powodu miłosnego niespełnienia - jest postacią fikcyjną. Na użytek kawiarnianej zabawy wymyślają ją dwaj dyskutujący ze sobą pisarze. Jeden, z racji pogodnego usposobienia, pisze dowcipne, kończące się happy endem teksty, drugi postrzega świat w czarnych barwach, zarażając wrodzonym pesymizmem wszystkich swoich bohaterów.
W zależności od kaprysu i weny obu artystów Melinda Allena przeżywa albo katusze, upatrując skutecznego rozwiązania swoich erotyczno-egzystencjalnych problemów w szybkim samobójstwie, albo beztrosko daje się porwać wirowi pożądania, sprytnie unikając zastawionych przez los pułapek. Radha Mitchell - kolejna po Mii Farow muza Allena - spisuje się w podwójnej roli znakomicie, ani przez chwilę nie dając widzom odczuć, że jest tylko marionetką. W rezultacie ta wielopoziomowa gra między artystami i ich bohaterką sprowadza się do prostej konkluzji: życie tak samo jak fikcja stanowi odbicie lęków tych, którzy je kreują. Tylko czy bogowie wpadają w stany neurotyczne? Allen kpi z siebie jako pisarza i reżysera i na prostym przykładzie tłumaczy swoim fanom, że "śmiech to jedyny sposób, by oswoić lęk przed śmiercią".