Woody Allen :: menu
napisy l linki l index
biografia l filmografia l cytaty l książki l wiadomości l foto l wywiady l artykuły l nagrody l dvd l muzyka l teatr
Klątwa Skorpiona (The Curse of the Jade Scorpion)
(USA, 2001) komedia   plakat/okładka

EKIPA:
Reżyseria: Woody Allen
Scenariusz: Woody Allen
Zdjęcia: Zhao Fei
Montaż: Alisa Lepselter
Casting: Laura Rosenthal
Casting: Juliet Taylor
Scenografia: Santo Loquasto
Kostiumy: Suzanne McCabe
Dyrektor artystyczny: Tom Warren
Dekoracja wnętrz: Jessica Lanier
Produkcja: Letty Aronson
Producent wykonawczy: Stephen Tenenbaum
OBSADA:
CW Briggs: Woody Allen
Betty Ann Fitzgerald: Helen Hunt
Chris Magruder: Dan Aykroyd
Laura Kensington: Charlize Theron
Jill: Elizabeth Berkley
Al: Brian Markinson
George Bond: Wallace Shawn
Voltan: David Ogden Stiers
Sam: John Tormey
Mize: John Schuck
Rosie: Kaili Vernoff
Pracownik biura: Maurice Sonnenberg
Pracownik biura: John Doumanian
Ned: Peter Gerety
Dostawca: Kevin Cahoon
Kelner: Philip Levy
OPIS:
Nowy Jork, lata 40. XX wieku. C.W. Briggs jest jednym z najlepszych inspektorów wykrywających przestępstwa ubezpieczeniowe. Chwali się wszystkim, iż potrafi wniknąć w umysł każdego zbrodniarza. Wskutek klątwy sytuacja ulega jednak odwróceniu: od tej chwili przestępca może wejść w umysł Briggsa. Za sprawą hipnotyzera Voltana - po usłyszeniu słowa "Konstantynopol" detektyw staje się złodziejem klejnotów.

Wiesław Chełminiak
Woody Allen im starszy, tym śmieszniejszy. Kto nie wierzy, niech obejrzy "Klątwę skorpiona". W swoim 31. (!) filmie maestro brawurowo połączył konwencję czarnego kryminału i romantycznej komedii, sam wcielając się w postać będącą skrzyżowaniem Humphreya Bogarta i Spencera Tracy?ego. Nie trzeba dodawać, że akcja rozgrywa się w Nowym Jorku na początku lat 40., dialogi są cięte jak ostrze brzytwy, a w tle rozbrzmiewa klasyczny jazz. Bohatera - mimo defektów urody i zaawansowanego wieku - jak zwykle molestują atrakcyjne panie (Helen Hunt i Charlize Theron). Zamiast psychoanalizy Allen serwuje nam seans hipnozy, sztuki szalenie modnej w okresie międzywojennym. Na dźwięk haseł "Madagaskar" i "Konstantynopol" otwierają się serca i sejfy z biżuterią, a my cieszymy się, że najsłynniejszy amerykański okularnik zwalczył kompleks Bergmana i odrzucił egzystencjalne smuteczki (czego nie mogą mu darować krytycy). Warto się dać zahipnotyzować Allenowi na 103 minuty.

Woody Allen w swojej "Klątwie skorpiona" gra rolę świetnego detektywa ubezpieczeniowego - CW Briggsa. Podczas rozpracowywania najtrudniejszej sprawy w swojej karierze Briggs znajduje się pod dużym wpływem zarówno oszusta, jak i swojej pięknej koleżanki z pracy. Jego bezradność może spowodować, że będzie musiał przestać się chwalić tym, że jest najlepszym detektywem w branży.

Allen powraca w swojej nowej komedii kryminalnej do lat 40., aby zaprezentować widzom temat, nad którym rozmyślał od dłuższego czasu: zafascynowanie hipnozą, która w tamtym czasie, w erze jazzu była bardzo modna i wciąż budzi wielkie zainteresowanie.

"Woody zawsze powtarza, że ma więcej pomysłów niż czasu, w którym może te pomysły zrealizować" - mówi producentka Letty Aronson. "Jak kilka jego filmów, 'Klątwa skorpiona' rozgrywa się w przeszłości, i jak większość takich filmów o przeszłości, jego temat odnosi się też do współczesności. Dlatego trafia do dzisiejszej widowni."

"Temat tego filmu interesował mnie od dawna" - mówi Woody Allen. "Nigdy nie byłem zahipnotyzowany, nigdy nie było ku temu powodu, ale jest to śmieszna hipoteza. A film jest tym, co z niej wynikło."

To, co wynikło, jest zaskakującym i zabawną opowieścią o ukrytych pragnieniach, zarówno romantycznych, jak i przestępczych. Czy to prawda, że żadna siła hipnozy nie może sprawić, że zrobimy to, czego wcale nie chcemy zrobić... zwłaszcza jeżeli chodzi o miłość?

I tu dochodzimy do kwestii roli, jaką odgrywały kobiety w bardzo męskim świecie lat 40. Postaci z filmu Allena z pozoru są postaciami stereotypowymi, jakby żywcem przeniesionymi z epoki, ale reżyser sprawia, że zrzucają maski i pokazują swoje prawdziwe ja.

"Postać grana przez Elizabeth Berkley - Jill, to typowa kobieta lat z 40." - mówi Allen. "Gra bardzo seksowną sekretarkę, typową dla filmów tego okresu. Natomiast postać Helen Hunt - Betty Ann Fitzgerald, to kobieta silniejsza od Jill pod każdym względem".

Ale to tylko pierwsze wrażenie, uważa Helen Hunt: "Jako kobieta pracująca, nie może mieć więcej władzy niż miałaby w tamtych czasach."

"Fitz", tak nazywają ją koledzy w pracy, jest jak żelazna dama - twarda, nieugięta, zimna. Pomimo tego jednak ma ona słaba stronę - sekretny romans ze swoim szefem, Magruderem, a biurowy romans był dużym ryzykiem wtedy i jest dużym ryzykiem teraz.

Dwoistość charakteru Fitz była tym, co najbardziej podobało się Helen Hunt. "Jej miłość do szefa jest jej największą słabością" - mówi aktorka. "Fitz jest po prostu ślepa, jeśli chodzi o mężczyzn i miłość, podobnie jak wiele innych kobiet. Potrafi ona stawić czoła mężczyznom w pracy, ale nie potrafi przeciwstawić się im w prywatnym życiu. Było wspaniałym móc to zagrać - całą siłę tej postaci, jej seksualność, a jednocześnie jej zagubienie i słabość".

Przeciwieństwem Fitz jest Jill.

"Jill jest dziewczyną z biura, której pragną wszyscy mężczyźni. Ale ona zawsze wraca do domu sama" - mówi odtwórczyni tej roli, Elizabeth Berkley. "Jill uwielbia flirtować w biurze i to, kiedy zakazane żądze tam pęcznieją".

Jill bowiem dobrze wie, w jakie karty gra. Zdaje sobie sprawę ze swej atrakcyjności, wie, jak jej użyć i nie traci nad tym kontroli. Fitz natomiast w ogóle tego nie potrafi.

Berkley zauważa: "Widać to wyraźnie w scenie, kiedy Jill je kolację w towarzystwie CW Briggsa i innych kierowników biura. Flirtuje z CW, udając nieśmiałą, ale oczywistym jest, że nie zdecydowałaby się na romans w biurze. Wie, gdzie przebiega granica. Dlatego do domu wraca sama."

W życiu CW Briggsa pojawia się też trzecia kobieta - Laura Kensington, grana przez Charlize Theron. Uderzająco piękna, zepsuta i rozpieszczona bogata dziewczyna, która przywykła do tego, że ma każdego mężczyznę, którego zechce. Także i CW Briggsa uważa za łatwy cel swoich uwodzicielskich zabiegów, ale jego tajemnicza reakcja sprawia, że łatwy cel przeradza się w cel bardzo atrakcyjny i trudny dla tej blond kusicielki.

"To mój drugi film z Woddy Allenem, po 'Celebrity' i mogłabym pracować z nim jeszcze wiele razy" - mówi Theron. "Jego scenariusze, dialogi są różne od wszystkich innych, przynajmniej dla mnie. Jego film może dziać się w określonym czasie, ale bohaterowie filmu są współcześni. Ponadto napisał dla mnie wspaniałą, cudowną, uwodzicielską rolę - Laury Kensington. Kocham tę postać, a szczególnie kocham jej stroje, ale niestety... nie mogłam ich zatrzymać".

Theron wspomina, ze kiedy Allen po raz pierwszy rozmawiał z nią o tej roli, przedstawił ją jako absolutnie niemożliwą do odrzucenia przez jakąkolwiek aktorkę. "Kiedy po raz pierwszy rozmawiałam z nim o roli Laury, powiedział: 'Gdybym robił ten film w latach 40., dałbym tę rolę Lauren Bacall. Jesteś zainteresowana?' Więc Woody Allen i Laura Bacall. Jak trudna to decyzja? Kto nie wykorzystałby szansy bycia Lauren Bacall?"

Producentka Aronson uważa, że jedną z wielkich zalet Allena jest to, że dokładnie wie, jaki aktor jest najlepszy do danej roli. "On po prostu ma instynkt, który mówi mu, kto jest najlepszy. To nie jest reżyser, który pracuje zespołowo. Prowadzi go jego własna wizja i wie, kogo szuka."

Helen Hunt po raz pierwszy pracowała dla Allena i bardzo jej to odpowiadało. "Wszystko, czego naprawdę chce aktor, to pracować z reżyserem, który wie, czego ten aktor pragnie, który jest prawdziwym pasjonatem" - mówi aktorka. "Grałam w wielu komediach, ale było dla mnie niemożliwe powstrzymać śmiech, kiedy widziałam, jak Woody gra Briggsa w odpowiedzi na reakcje mojej postaci".

Helen Hunt i Elizabeth Berkley, kiedy przygotowywały się do próbnych zdjęć, obejrzały wiele filmów z lat 40., takich jak np. "Podwójne zabezpieczenie"("Double Indemnity") i "His Girl Friday". Były one dla nich cennym źródłem informacji na temat stylu i atmosfery tamtych lat.

Berkley wspomina, że kiedy szła na przesłuchania do roli, próbowała wnieść coś z tego stylu, ale okazało się, że los miał nieco inne plany. "Byłam uczesana jak Weronika Lake, ale kiedy szłam do studia, nagle lunął deszcz. Jak weszłam do studia, to wyglądałam jakbym wpadła do jeziora Weronika [gra słów - Weronika Lake/Lake Weronika], a nie jak Weronika Lake."

Przesłuchanie było bliskie katastrofy, ale Allen wiedział, że Berkley zagra rolę Jill. "Zawsze uwielbiałem Elizabeth i chciałem z nią pracować. Ma doskonały zmysł aktorski i potrafi być zabawna."

Reżyser równie wysoko ocenił pozostałe aktorki. "Helen [Hunt] jest niezwykłą aktorką. Postać, którą gra, stała się dzięki niej pełniejsza niż to napisałem w scenariuszu. A co mogę powiedzieć o Charlize [Theron]? Jest zabawna, inteligentna, sexy i urodziła się, żeby grać 'femme fatale' z lat 40."

Odtwórcy ról męskich w "Klątwie skorpiona" to aktorzy z innych filmów Allena, prawie jego wychowankowie. Z jednym znamienitym wyjątkiem: Danem Ayrkroydem. Aykroyd gra rolę szefa Betty Ann Fitzgerald i jej niedozwolonego kochanka. Drogi aktora i reżysera krzyżowały się wiele razy podczas ostatnich lat, ale nigdy nie nadarzyła się okazja do współpracy. Obaj przyznają jednak, że nie było to wynikiem braku zainteresowania.

"Byłem jego [Aykroyda] wielkim fanem od czasów 'Gorączki sobotniej nocy', ale nigdy nie miałem dla niego odpowiedniej roli" - tłumaczy Allen.

Aykroyd zaznacza, że rola, która dostał w nowym filmie Allena, była warta czekania. "Cieszę się, że dostałem rolę prawdziwego łajdaka z lat 40. Myślę, że Magruder kocha Betty Ann, ale jest po prostu za słaby. Kiedy ona zaczyna chcieć więcej, łatwiej dla niego jest ją porzucić niż stanąć twarzą w twarz ze skandalem". Na pytanie, jak pracowało się z Allenem po raz pierwszy, aktor odpowiedział pytaniem: "Jaki artysta z branży filmowej nie chciałby pracować z Woodym"?

Pytanie pozostało retorycznym także dla pozostałych trzech aktorów, którzy grali już w jego filmach i byli szczęśliwi, że mogą to zrobić jeszcze raz. Są to Brian Markinson, Wallace Shawn i David Ogden Stiers. "Klątwa skorpiona" to piąty film Stiersa we współpracy z Allenem, choć aktor przekornie obwieszcza: "Nie mam pojęcia, dlaczego on ciągle mnie wybiera".

W tym przypadku nietrudno zgadnąć, dlaczego. Stiers, którego głęboki i władczy głos wszyscy dobrze znają, znakomicie nadawał się do roli Voltana - hipnotyzera. Aktor podkładał głos w wielu filmach animowanych, zdobył już sobie za to wielkie uznanie, ale pierwszy raz jego głos odegrał tak znaczącą role w filmie fabularnym.

Stiers wspomina, że kiedy po raz pierwszy rozmawiał z Allenem o roli, reżyser nie przedstawił jej jako rozbudowanej.

"Woody powiedział mi wtedy tyle: 'Facet ma na imię Voltan. Nosi turban. Nie ma akcentu.' Zapytałem: 'Masz faceta o egzotycznym imieniu, który mówi bez akcentu?' Allen odparł: 'Och, on jest z Brooklynu. Jak możesz odrzucić taką propozycję?'"
Stiers zwrócił się więc do Amazinga Randi z Florydy i Marka Sweeta z Magic Castle w Los Angeles w poszukiwaniu inspiracji. Twierdzi, że odnalazł też wystarczającą motywację w gwiazdach. "Skorpion jest moim znakiem zodiaku, a przez cały film przewija się ta 'klątwa skorpiona' ".

"Klątwa skorpiona" zgromadziła też na planie ekipę twórców znanych z poprzednich filmów Allena, m.in. operatora Zhao Fei, scenografa Santo Loquasto, montażystkę Alisę Lepselter i projektantkę kostiumów Suzanne McCabe.

Allen mówi: "Lubię pewne okresy. Lata 20., 30. i 40. w Nowym Jorku były szalenie ekscytujące. To były czasy gangsterów i hazardzistów. Muzyka była wspaniała, stroje były wspaniałe... To są po prostu czasy, które mi się podobają."

Jeden element, który pojawia się w każdym filmie Allena, niezależnie od czasów, o jakich opowiada film, to muzyka. Zwykle jazz. "On po prostu kocha muzykę" - mówi o reżyserze wieloletni współpracownik Santo Loquasto, scenograf. "To jego inspiracja. Jego wiedza muzyczna jest naprawdę zadziwiająca."

Kolejną skłonnością Allena jest - Nowy Jork.

Ubrania postaci odpowiadają duchowi lat 40. i podkreślają charakter postaci.

"Ubrania, podobnie jak i muzyka, pomagają w opowiadaniu historii" - mówi Allen. " Wszystko musi pracować na to, aby historia była wiarygodna - ta prawda dotyczy każdego mojego filmu i jestem pewny, że większość reżyserów myśli podobnie".