Woody Allen :: menu
napisy l linki l index
biografia l filmografia l cytaty l książki l wiadomości l foto l wywiady l artykuły l nagrody l dvd l muzyka l teatr
Milowe kroki Woody'ego Allena
Dominika Kaszuba, film.onet.pl

Najbardziej charakterystyczną cechą filmów Woody'ego Allena jest... Woody Allen.

Pod koniec lat 70. artysta stworzył własny filmowy portret neurotycznego intelektualisty, z którym przez wiele lat się nie rozstawał. Postać brzydala o drobnej, przygarbionej sylwetce, w charakterystycznych okularach z grubymi oprawkami pojawiała się w niemal każdym obrazie nowojorczyka. Jej absencję w najnowszym filmie można usprawiedliwić miejscem akcji. W "Vicky Cristina Barcelona" nie zabrakło na szczęście specyficznego Allenowskiego poczucia humoru.

Twórca "intelektualnej komedii", komik posługujący się "dowcipem intelektualnym", w ciągu czterdziestodwuletniej kariery reżyserskiej zrealizował prawie czterdzieści filmów fabularnych. Wybrać dziesięć najlepszych wcale nie jest łatwo, lecz pewne tytuły od razu przychodzą na myśl.


"Bierz forsę i w nogi" (1969)

Kiedyś musi być ten pierwszy raz, więc pod koniec lat 60. Woody Allen zdecydował, że zajmie się reżyserią filmową. Zadebiutował utrzymaną w paradokumentalnym stylu parodią kina gangsterskiego. Posługując się inscenizowanymi sytuacjami i wywiadami, stworzył w "Bierz forsę i w nogi" portret drobnego złodziejaszka, który niespodziewanie wyrósł na gwiazdę medialną. Scenariusz filmu, nominowany w 1970 roku do nagrody Amerykańskiej Gildii Scenarzystów, to wynik współpracy Allena z komikiem Mickeyem Rose. Woody wcale nie zamierzał reżyserować filmu. Chciał tylko zagrać głównego bohatera, Virgila Starkwella, a kierownictwo powierzyć Jerry'emu Lewisowi. Ten jednak wymigał się, mówiąc, że pracuje nad własnym projektem. Tym sposobem Allen stanął po obu stronach kamery.


"Annie Hall" (1977)

To właśnie po premierze tego film jego twórca zaczął być utożsamiany z postacią znerwicowanego mieszkańca Nowego Jorku, który w przesyconych błyskotliwym dowcipem wypowiedziach obnaża swoje obsesje i fascynacje. Allen jako Alvy Singer i jego ówczesna życiowa partnerka Diane Keaton, wcielająca się w tytułową bohaterkę, tworzyli parę inteligentów z amerykańskiej metropolii. "Annie Hall" to przede wszystkim niezwykła historia miłosna. Twórca w niezwykle wiarygodny sposób ukazał odcienie emocji rodzących się w związku dwojga ludzi, od słodyczy zakochania, po gorycz rozstania. Opowieść o komiku i piosenkarce odniosła ogromy sukces. Film został uhonorowany czterema Oscarami, między innymi za scenariusz i reżyserię, a laury Amerykańskiej Akademii Filmowej to zaledwie kropla w deszczu nagród, który spadł na twórcę.


"Manhattan" (1979)

Cała miłość nowojorczyka do rodzimego miasta objawiła się w historii czterdziestoparoletniego autora skeczów do programów telewizyjnych i jego przyjaciół. Izaak Davis (Allen) spotyka się z wrażliwą uczennicą. Jego żonaty przyjaciel romansuje z przebojową intelektualistką. Była żona, lesbijka, pisze pamiętniki z czasów małżeństwa. Wokół nich krążą inne, równie barwne postaci. Prawdziwym bohaterem jest jednak miasto, które daje schronienie swoim neurotycznym mieszkańcom. Nowy Jork wiele zyskał za sprawą czarno-białych zdjęć Gordona Willisa. Wybór tonacji należał do reżysera, który stwierdził, że taki właśnie, monochromatyczny obraz miasta z czasów dzieciństwa nosi w sercu. Jednak to nie wspomnienia zainspirowały Allena do nakręcenia "Manhattanu", lecz muzyka George'a Gershwina, która znalazła się na ścieżce dźwiękowej filmu.


"Zelig" (1983)

Leonarg Zelig (Allen) był gwiazdą epoki wielkiego kryzysu, zdobywając sławę jako "ludzki kameleon". W jednej chwili wiwatował na cześć Hitlera, a w kolejnej zapuszczał brodę, by zostać chasydzkim rabinem. Zajmująca się nim psychiatra, doktor Eudora Nesbitt Flatcher, odkryła, że jej pacjent pragnął w ten sposób zamaskować brak poczucia własnej wartości i pozyskać akceptację otoczenia. Tymczasem społeczeństwo, które najpierw uczyniło z Zeliga bohatera, przyczyniło się następnie do jego upadku. Przedstawiając alegoryczną historię o utracie tożsamości, Allen po raz kolejny nakręcił film utrzymany w paradokumentalnej manierze. Zelig pojawia się na archiwalnych zdjęciach obok takich osobistości, jak Charlie Chaplin, Al Capone czy papież Pius XI. Natomiast autor zdjęć Gordon Willis korzystał z kamer filmowych z lat 20. i 30. XX wieku.


"Purpurowa róża z Kairu" (1985)

Czasy wielkiego kryzysu są również tłem wzruszającej i, jak zwykle u Allena, zabawnej opowieści o ucieczce od rzeczywistości do świata marzeń. Mia Farrow, pozostająca od pewnego czasu w związku z reżyserem, wcieliła się w "Purpurowej róży z Kairu" w kelnerkę Cecylię poślubioną grubiańskiemu Monkowi. Kobieta chroni się w kinie przed brutalnością i szarzyzną świata. Podczas jednego z seansów z ekranu schodzi do niej główny bohater emitowanego właśnie filmu. Cecylia i Tom Baxter zakochują się w sobie, ale wówczas do akcji wkracza Gil Shepherd, aktor, który zagrał Baxtera. Amerykańscy dziennikarze wielokrotnie pytali Allena, dlaczego kończąc "Purpurową różę z Kairu" nie zdecydował się na "happy end". Reżyser nieodmiennie odpowiada: "to JEST szczęśliwe zakończenie". Przyznaje równocześnie, że przesycona nostalgią opowieść o sile marzeń jest jego ulubionym dziełem.


"Hannah i jej siostry" (1986)

Mia Farrow wcieliła się w tytułową bohaterkę kolejnego filmu Allena. Niemniej jednak "Hannah i jej siostry" jest obrazem utrzymanym w odmiennym nastroju. Twórca powrócił w nim do analizy stosunków międzyludzkich. Historie trzech sióstr zostały zamknięte ramą kolacji wydawanych z okazji Święta Dziękczynienia. Krytycy wychwalali przede wszystkim aktorów, którzy tchnęli życie w odgrywane przez siebie postaci. A w międzynarodowej obsadzie znalazły się gwiazdy formatu Michael Caine'a (który za rolę Ellionta, męża tytułowej bohaterki, został uhonorowany Oscarem) i Maxa von Sydowa. Woody zagrał hipochondrycznego eksmęża Hannah, nagrodę Amerykańskiej Akademii Filmowej otrzymując za scenariusz.


"Mężowie i żony" (1992)

Premiera tego dzieła odbyła się w tym samym roku, w którym zakończył się długoletni związek Allena z Mią Farrow. We własnym filmie reżyser zagrał pisarza i wykładowcę akademickiego, a jego partnerka wcieliła się w redaktorkę magazynu o sztuce. Ich małżeństwo rozpada się, ponieważ profesor zakochuje się w studentce. W rzeczywistości Allen porzucił Farrow dla ich przybranej córki Soon-Yi Previn. Jednakże głównym powodem, dla którego komediodramat "Mężowie i żony" został uznany przez wielu krytyków, za niezwykle ważne dzieło jest jego forma. Allen skorzystał z metody filmowej improwizacji znanej z obrazów innego nowojorczyka, Johna Cassavetesa. W "Mężach i żonach" kamera pozostająca w rękach Carlo di Palmy kręci się wokół bohaterów i podąża za nimi. Lub też pozostaje nieruchoma zaglądając w oczy opowiadających o sobie postaci.


"Wszyscy mówią: kocham Cię" (1994)

Po serii dramatów psychologicznych Allen powrócił do lżejszego gatunku, realizując... musical. We "Wszyscy mówią: kocham Cię" cienkim głosem zaśpiewali Drew Barrymore i Edward Norton, a sam Woody wystąpił między innymi w parodiującej romantyczny bieg dwojga kochanków scenie spotkania z postacią graną przez Goldie Hawn. Temat miłości był zawsze obecny w filmach Allena, ale dopiero w tym filmie twórca pozwolił sobie na tak frywolne, acz ciepłe i w pewien sposób staroświeckie doń podejście.


"Przejrzeć Harry'ego" (1997)

Pod koniec lat 90. Allen zaczął tworzyć satyryczne portrety ludzi związanych z showbiznesem. W filmie "Przejrzeć Harry'ego" wcielił się w odnoszącego sukcesy pisarza Harry'ego Blocka, którego dopada artystyczna niemoc. Za kryzysem twórczym podążają inne nieszczęścia. Ich ukoronowaniem staje się zanikanie Harry'ego. Obsesje i udręki twórcze głównego bohatera sprawiły, że po premierze mówiono, iż inspiracją są prawdziwe przeżycia twórcy. Reżyser nie zaprzeczał.


"Wszystko gra" (2005)

Kilka słabszych filmów wystarczyło, by krytycy zaczęli rozpisywać się o końcu Allena, tymczasem twórca zagrał im na nosie, realizując "Wszystko gra". Na głównego bohatera wybrał Chrisa Wiltona młodego, biednego Irlandczyka z wielkimi ambicjami. Korzystając z okazji chłopak zaczyna romansować z Chloe Hewett, bogatą Angielką z wyższych sfer. Chloe jest jednak typową brytyjską szarą myszką, w przeciwieństwie do zmysłowej amerykańskiej aktoreczki Noli, która także kręci się wokół rodziny Hewettów. W rolach Chrisa i Noli świetnie sprawdziła się para Jonathan Rhys Meyers i Scarlett Johansson. W aktorce reżyser odnalazł nową muzę. Filmem dowiódł, że wie, jak nakręcić doskonały thriller.